A co tam u muzułmanów w naszym kraju ? Poczytajcie.

A co tam u muzułmanów w naszym kraju ? Poczytajcie.

A co tam u muzułmanów w naszym kraju ? Poczytajcie.

Słowo wstępu odnośnie fobii, jakże wyolbrzymionego słowa Polaków wobec innych religii.

W Rzeczyspospiltej panuje wolność religijna. Konfederacja warszawska z 28 stycznia 1573 roku zagwarantowała
bezwarunkowy i wieczny pokój pomiedzy wszystkimi różniącymi sie w wierze i zapewniała równouprawnienia.
Pierwszy historyczny dokument gwarantujący prawnie tolerancję religijną. Od 2003 roku wpisany na listę UNESCO.

Mniejszosci religijne, cieszące się prawami i gwarancjami kieruję się jednak w szarą strefę odwracając
„cuius regio eius religio” z pokoju augsburskiego 1555 roku kończącego wojnę religijną w Europie na „cuius religio eius regio”.

Dotyczy to wszystkich mniejszości religijnych w Rzeczypospolitej, które zasłaniaja sie rozmaitymi prawami i nakazami
przy starciu z rzeczywistym stanem prawnym.

Od pewnego czasu obserwuje bałagan jaki panuje pośród wyznawców islamu. Temat jest na topie w całej Europie
więc nie można nikomu niec za złe, że sie przygląda. Czasami z ważnych powodów, czasami z czystej ciekawości.

Stan prawny stosunku Rzeczypospolitej Polskiej do muzułmanów, tutaj Muzułmański Związek Religijny, reguluje ustawa
z 1936 roku, która w stanie niezmienionym jest dziurawa jak ser szwajcarski wobec stanu rzeczywistego, jaki mamy obecnie.

Sam Związek korzysta z tej ustawy podejmując sie własnych regulacji przy pomocy zmieniających się statutów
, wzmianek, nakazów religijnych i innych koncepcji. Większośc z nich wypływa z obowiązków, przesłań oraz powinności.

Problem pojawia sie wtedy, kiedy brakuje odgórnej regulacji, która w przypadku islamu jest niemożliwa.

Najciekawszy jest wewnętrzny zapis statutu, który nadaje własnościom MZR status „wakuf”. Ów status obala wszelkie prawa ekonomiczne
i zobowiązania wobec Rzeczypospolitej Polskiej, czyniąc dany majątek własnością prywatną islamu i muftiego, która nie podlega
windykacji, zbyciu, przekazaniu, zasiedzeniu i egzekucji, ponieważ automatycznie stają się miejscem kultu. Sprytne nie?

Dodatkowo, prócz zwolnienia z podatków, jako majątek służący do świadczenia posługi religijnej jest wyjety z obowiązku
świadczenia obronnego na rzecz państwa. Co za tym idzie, wydzieranie własności z rąk obywateli, bo państwo to my,
i tworzenie państwa w państwie.

Chociaz MZR w RP zrzecza oficjalnie około 800 wyznawców przysparza problemów więcej niż roszczenia żydowskie.
Pieniądz nie śmierdzi, a nawet jak śmierdzi to i tak warto go mówiąc kolokwialnie, przytulić.
Czy muzułmanie domagają się zwrotów majątków utraconych. Owszem. Jednym z przykładów na jaki natrafiłem
zagłębiając sie w sprawę jest interpelacja do prezesa Rady Ministrów złożona w Białymstoku przez posła Jarosława Matwiejuka
18 stycznia 2010 roku o numerze 14056, dotycząca rewindykacji majątku należącego do Muzułmańskiego Związku Religijnego.

http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/INTop/14056?OpenDocument

Od kilku lat, zainteresowani losami islamu w Polsce mają okazje przyglądać się szarpaninie haniebnej i przepychance
na stanowisku przewodników duchowych MZR. Ponieważ pozwala im na to statut, powołuja kolejne zgromadzenia, rady i kolegia
napchane poplecznikami i bija się o władze tym samym osmieszając powagę intytucji religijnej i jej stabilność
pokazując ironię stwwierdzenia: Islam odpowiedzią na wszystkie problemy”.

Bijąc kijem w krzaki nie spodziewałem się tego, co wyleciało. Uczciwie przyznam, że nie jestem zwolennikiem islamu, judaizmu
ani też żadnej innej religii. Jakoś nie trudno odnaleźć tam spokój. Poza tym religia oparta jest na tradycji, a tradycja to często
powielanie błędów w oczekiwaniu adekwatnych do czasów rezultatów, co z kolei Einstein nazwał szaleństwem.
To moje osobiste zdanie, którego nie mogłem sie powstrzymać przedstawić.

Rzucenie światła na ten bizantyjski, naszpikowany niewiadomymi, nazwiskami i przetasowaniami labirynt nie było łatwą rzeczą
i zastrzegam sobie prawo do popełnienia błedów. Wygląda to tak:

W marcu 2004 roku muftim został imam gminy białostockiej Tomasz Miśkiewicz podczas XV Kongresu MZR.
W 2009 roku pojawiają się poprawki do statutu MZR, które mają poprawić jakość życia religijnego i rozwiązać problemy
gmin wyznaniowych. Zaczyna ubywać gmin, przybywac majątków, imamowie zaczynają się bronić.
W marcu 2014 roku, Nadzwyczajny Kongres zbiera się by zbadać legalność działania Najwyższego Kongresu dokonującego zmian
i przetasowań w obiektach zainteresowania oraz wyboru pana Miśkiewicza na muftiego.
Ten paruje cios, przynosząc zaświadczenie z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji o uznaniu jego osoby jako muftiego.
Najwyższe Kolegium się z tym nie zgadza, ponieważ rządzą się swoimi prawami, statutowymi i to oni, nie państwo wybierają
muftiego. Zmiany z 2009 roku mówią, że może pełnic funkcje i nie ma zamiaru ustąpić.
Okazuje się, że przy zatwierdzeniu zmian statutowych i wzięły udział osoby świeckie, nie duchowne i do tego kobiety
więc poddawane są pod wątpliwość zmiany.
Może po zmianach dokonanych w 2011 roku coś jest, ale nikt nie może potwierdzić legalności także tych zmian.
W międzyczasie dochodzi do darowizn, przekazań i próby likwidacji/ zmiany Ośrodka Kultury Muzumańskiej w Warszawie
poprzedzonego ogłoszeniem likwidacji tejże gminy. Poszło o 1,6 miliona PLN plus kilka własności prywatnych przekazanych za
rządów muftiego Miśkiewicza.

Wracamy do podważania zmian i wyboru muftiego. Kilku imamów zrezygnowało, wybrano nowych
członkini Najwyzszego Kongresu Muzułmańskiego sie rozchorowała i zrobił się bałagan.
I zrobiło się tak:

Gmina Białystok – Mufti Tomasz Miśkiewicz, imam Mirza Galid
Gmina Bohoniki – imam Aleksander Bazarewicz
Gmina Kruszyniany – imam Janusz Aleksandrowicz
Gmina Gdańsk – imam Ismail Çaylak
Gmina Warszawa – imam Aboubacar Moussa Ali
Gmina Warszawa (Cmentarz, ul. Tatarska 8) – imam Ridvan Cevik
Gmina Warszawa- Fatih – imam Özcan Kaya, imam Ramil Khayrof

W 2016 roku imam Nezar Charid zakwestionował wybór Tomasza Miśkiewicza, a imam Aleksander Bazarewicz zrezygnował z funkcji.
Ostatecznie w 2016 roku mandat Kongresu wygasł i do akcji wkroczyło państwo.

Stwierdzono, iż złamano zasady wyboru, członkow byo nie 6, a 4, więc cały XX Kongres, na którym wybrano
Tomasza Miskiewicza nie odbył się, a ostatnim legalnym był XIX, gdzie większość uczestników nie była poplecznikami
pana Miśkiewicza.

Teraz należy odkręcić całą sprawę z darowiznami, przekazaniami, likwidacjami itd. co jest mocno skomplikowane
ze względu na wspomniany wcześniej statut „wakuf” – niespotykanego, sprzecznego z prawem Rzeczypospolitej
ale zgodnego ze statutem i ustawą z 1936 roku zapisu.

Odkręcić bo? Bo w 2017 roku II Wszechpolski Muzułmański Kongres Elekcyjny MZR w RP dokonuje wyboru imama
Janusza Aleksandrowicza na stanowisko muftiego ilościa głosów 13 do 2 przeciwnych.

O co w tym chodzi – reasume.

Źródło chaosu ma miejsce nie tylko w prawie państwowym i przepisach sprzed 80 lat kompletnie niedostosowanych
do realiów religijnych i nie przewidujących funkcjonowania nowych odłamów islamu z Polsce, jak chociażby Ligi Muzułmańskiej.
Wynika także natury samego islamu, który nie jest jednolity i poszczególne jego odłamy. Jednym słowem islam to bardzo prywatna religia
gdzie niemożliwe jest dogadanie się i podpisanie umowy jak w przypaku Kościoła Katolickiego – Konkordat.

Każdy imam, każda gmina muzułmańska, każde miasto, województwo, państwo i liga rządzą się swoimi, prywatnymi prawami i przepisami.
Jest to także źródło konfliktów, często krwawych pomiędzy odłamami islamu, jak np. w Arabii Saudyjskiej specjalna policja podobna do
gestapo tropi, poluje i likwiduje wszelkich wyznawców odłamu zajdyckiego jako przedstawicieli najwyższej herezji.

Zajrzałem do przepisów sankcjonujących z pytaniem gdzie leży prawda?

Status Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP daje szerokie prawa przedstawicielowi, tutaj muftiemu, który
nie do końca musi sie liczyć z Kolegium jako ciałem współpracującym i doradczym, zwłaszcza, że zbiera sie
nieregularnie minimum co 5 lat.

To samo dotyczy zarządzania majątkiem wakuf, posiadania i nabywania majątku gminy, swobodzie powoływania
instytucji religijnych, fundancji i dobroczynnych.
Dzieki temu zapisowi, walka o władzę może trwać. Każdy mający odpowiednią ilośc popleczników może w nieskończoność
powołwac instutucje będące wedle uznania autorytetem w sprawach religijnych, administracyjnych czy „you name it”.

Obok posiadania i zarządzania majątkiem, mufti ma prawo do przyjmowania dobrowolnych składek, przymusowaych opłat za czynności religijne
spadki, subwencje, dotacje, darowizny krajowe i o pochodzeniu zagranicznym.

Wisienka na torcie.
W razie, gdyby majątek muftiego gromadzony w imie islamu do własnej kieszeni – pozycja i fukcja muftiego nadawana jest dożywotnio
– był niewystarczający, zostają jeszcze skromne wpływy z sygnowania żywności halal i importu dóbr niedostępnych w ramach posługi religijnej
w Rzeczypospolitej.

Walka więc się opłaca. Mogę tylko zgadywać. Ale jeżeli taki sam chaos panuje również w umowach z importującymi i zapewniającymi
żywność halal i wesprzemy to o dochód z nielegalnych ubojni ( jedną, podwarszawską widziałem osobiście) samo halal daje
mu koło miliona złotych, gdzie w przypadku moja religia, mój kraj, islam w Rzeczyspospolitej nie ma nic wspólnego z szyickim odłamem
który nakazuje 1/5 odprowadzac na cele dobroczynne i pomoc ubogim, cała kasa zostaje w kieszeni.

Wszyscy przeciwko Miśkiewiczowi.

Kongres wybiera Aleksandrowicza, Zjazd Miśkiewicza, gmina proponuje Charifa. Z wyborem wszyscy nabywają prawa i osobowość prawną.
Statusy i wewnątrzzwiązkowe prawo blokuje majątki, wyjmuje je ze świadczeń, zwalnia z podatków uniemożliwia skonstruowanie pytania
tym samym uzuskanie odpowiedzi.

Państwo, zmęczone lokalnymi wojenkami rozgania towarzystwo.

Zgodnie w wydaną ustawą o stosunku Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej
i jej ostatnim zapisem/ aktualizacją z 2014 roku, art 49. Ustawa niniejsza wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
Jednocześnie tracą moc obowiązującą dotychczasowe przepisy prawne w przedmiotach, unormowanych ustawą niniejszą.

2. Kandydatami na Muftiego mogą być osoby, które posiadają warunki następujące:

1) obywatelstwo polskie,
2) znajomość języka polskiego w słowie i piśmie,
3) ukończonych lat 40,
4) ukończone wyższe studja teologiczne lub języków wschodnich,
5) nieskazitelność obywatelską.

CAŁOŚĆ: http://ustawa.ws/stosunek_panstwa_do_muzulmanskiego_zwiazku/tekst.htm

i co ciekawe:
Stanowisko Muftiego jest dożywotnie. Siedzibą jego jest m. Wilno.

Tym samym obalając i unieważniając wybór Tomasza Miśkiewicza na muftiego, jako urodzony w 1977 roku nie spełnia kryterium wieku.
W październiku 2016 roku kariera muftiego Miśkiewicza kończy się, a jego miejsce zajmuje Janusz Aleksandrowicz.
Zostaje jednak lista majątków, które Miśkiewicz musi zwrócić według prawa, gdyż nabył to jako mufti, którym nie był.
Chociaż wszyscy obejmujący stanowisko przedstawicieli religijnych wypowiadają rotę i przysięgają,
tutaj.parafraza: że mają czyste sumienie i działaja na prawie.

Na koniec pozostaje tylko przyjrzeć się postaci kontrowersyjnego muftiego.

Wikipedia nigdy nie jest źródłem wiedzy, przybajmniej dla mnie, ponieważ pomysłodawcą jej jest człowiek, który twierdzi
iż Gwiezdne Wojny (Star Wars)oparte są na faktach. Osobiście uwielbiam szaleńców.
Nadaje jednak kierunek, w którym należy podążać celem znalezienia uzupełnienia.

Zatrzymałem się na tym dosyć krótkim wpisie. Uwage przykuł wpis: Posiada wykształcenie szariackie.
Ukończył studia licencjackie z zakresu prawa muzułmańskiego w Arabii Saudyjskiej.

Pofatygowałem się do Arabii Saudyjskiej, gdzie otrzymałem informację o warunkach jakie trzeba spełnić by być muftim.
Z czego zaznaczono mi różnice pomiędzy mufti – jako tytuł naukowy, a mufti – jako przywódca religijny.Jedyną uczelnią
jaka liczy się w kształceniu duchowieństwa islamskiego jest Islamic University of al-Madinah al-Munawarah/ Uniwersytet w Medynie
Nie chce zmienić właściwości językowych, dlatego przytaczam odpowiedź jaką otrzymałem w oryginale:

A mufti will generally go through a course in iftaa, the issuance of fatwa, and the person should fulfill
the following conditions set by scholars in order that he may be able to issue verdicts.

1.Knowing Arabic,
2.Mastering the study of principles of jurisprudence,
3.Having sufficient knowledge of social realities,[5]
4.Mastering the study of comparative religions,
5.Mastering the foundations of social sciences,
6.Mastering the study of Maqasid ash-Shari`ah (Objectives of Shari`ah),
7.Mastering the study of Hadith,
8.Mastering legal maxims.

Z czego nauka języka arabskiego jest obowiązkowa i zaczyna całą przygodę z uniwersytetem. Specjalne kursy przygotowawcze
dla niemówiących po arabsku.

Nie mam podstaw wątpić, że imam Tomasz Miśkiewicz ukończył studia licencjackie w Arabii Saudyjskiej.
Zapytałem o alternatywy, ponieważ podróżowanie do Arabii nie wszystkim jest po drodze.
Odesłano mnie między innymi do platformy elektronicznej https://qibla.com/courses/.
Gdzie mogę poszukiwać prawdziwej drogi uczestnicząc w wybranych kursach i zajeciach online.

Odniosę się do uniwersalnego Mariusza Maxa Kolonko.

Moja opinia jest taka. Charakter islamu jakoprywatnej religii sprzyja korupcji, która wciąga każdego, zwłaszcza, jeżeli wszystko
jest usankcjonowane prawnie. Nie od dzisiaj religia i władza za nia idąca jest źródłem wygodnego, dostatniego i bezstresowego życia
dla duchowieństwa.

Nie to jest jednak ważne. To wszystko jest możliwe, ponieważ od kilkudziesięciu lat nie został ualtualniony, poprawiony
i dostosowany zapis ustawy o MZR i religii muzułmańskiej. Bałagan spowodoway jest „czystym” sumieniem imamów i sytuacji prawnej.
Pilna sprawa jest ustanowienie przepisów państwowych wyjaśniających sytuację majątku gmin muzułmańskich i zniesieniem tatusu wakuf
bo te zagrażają integralności, a poza tym to tylko Rzeczpospolita jest stroną, która respektuje prawo w tym przypadku.

Dodatkowym zagrożeniem nieuregulowanej odgórnie sytuacji są możliwe konflikty pomiędzy poszczególnymi odłamami islamu
w Polsce, gdzie nie można wykluczyć wolnej amerykanki jaka obserwujemy w innych krajach gdzie obecny jest islam.
Mógłbym uogólnić sprawę i powiedzieć, że w całej tej sytuacji chodzi o kasę. Nie trudno jednak zauważyć, że w konflikcie
pojawili sie ludzie spoza Polski i tylko czekać, aż Liga Muzułmańska zawłaszczy sobie wszystkich wyznawców islamu w kraju.

Powraca jeszcze jedno pytanie – jak islam może być odpowiedzią na wszelkie problemy innych religii, skoro tonie we własnych?

 

Dariusz Brodzik

Zapisz się do naszego newslettera!

Dołącz do nas!

Popierasz naszą działalność?
Masz dość siedzenia bezczynnie?
Chcesz zacząć działać?

Wypełnij deklarację!